Kilka słów o przyszłości Androida i całego ekosystemu Google'a.

Niniejszy tekst jest początkiem całej serii artykułów mojego autorstwa o wspólnym tytule "Kilka słów o...", w których będę subiektywnie oceniał cały rynek mobilnych technologii. Dziś zabawię się w jasnowidza i powiem Wam jaka (według mnie) przyszłość czeka Androida oraz cały ekosystem usług Giganta z Mountain View.

Androidnow

Dawniej wszystkie Usługi Google były bardzo niespójne. Różne interfejsy, różne działanie. Wszystko się zmieniło wraz z premierą Androida 4.0. Wcześniej Zielony system rozwijał się bardzo chaotycznie: interfejs zmieniał się z wersji na wersję. Ice Cream Sandwich ujednolicił nie tylko UI Androida ale również wszystkich innych Usług. Wszystko przybrało podobne szaty, widać było, że ich twórcą jest ta sama firma.

Kolejną ogromną zmianą było wprowadzenie Google Now oraz zintegrowanie sklepów z Muzyką, Książkami, Filmami, Magazynami w jeden sklep — Google Play. Obie te usługi dawno przestały być dostępne wyłącznie dla posiadaczy Androida. Google buduje swoje imperium także na innych systemach, chce przyzwyczaić nas, przywiązać do siebie. Sam Android przestał być już dawno tylko systemem operacyjnym — teraz jest "bramą" do Google'owego świata. Kwintesencją polityki firmy jest Chrome OS.

System Chrome OS wraz z ikonami aplikacji

System ten przywiązuje użytkownika do internetu oraz do Imperium Google. Bez dostępu do Sieci jest on niemal bezużyteczny. Uważam że Gigantowi z Mountain View zależy przede wszystkim na byciu swoistym centrum internetu. Mamy już nie tylko wyszukiwarkę. Jest też Tłumacz, Gmail, Blogger, sieć społecznościowa Google+, Mapy, dysk w chmurze czyli Drive, You Tube'a, sklep z multimediami Google Play, notatnik Keep, platformę reklamową AdSense i niezliczoną ilość innych usług a dostęp do nich możemy mieć przez przeglądarkę od Google działającą na systemie od Google. Firma ta chce być, a właściwie już jest, wszędzie. Wypełnia każdą niszę. Przebywanie w tym ekosystemie jest niesamowicie wygodne. Mamy pełną synchronizację, spójność interfejsu i banalny dostęp. A wszystko to mamy zupełnie za darmo. Czy na pewno?

Reklamy i nasze dane. To właśnie one przynoszą firmie miliardowy zysk

Im więcej korzystamy z tego wspaniałego ekosystemu, tym więcej Google o nas wie. A wiedzę tą przekazuje reklamodawcom by oni dopasowali swe treści do naszych zainteresowań. Nie brzmi to dobrze, ale myślę że nie wznosić wielkiego hałasu jakie to Google jest złe. Każda firma jest po to by zarabiać. Można to robić albo biorąc nasze pieniądze albo nasze dane by te pieniądze zyskać. Ta druga droga wydaje mi się lepsza — wolę nic nie wyciągać z mojej kieszeni i jeśli muszę już oglądać reklamy, to widzieć takie które są dopasowane do moich zainteresowań. Zamiast oglądać kolejną reklamę proszku do prania który magicznie zamienia kolor różowy w ognisty czerwony, wolę widzieć na przykład reklamę telefonu. A to że Google coś tam o mnie wie? Czy naprawdę myślicie że ktokolwiek żywy to wszystko czyta? Setek gigabajtów danych wysyłanych z całego świata do serwerów firmy nie przeczyta żaden człowiek, a robot który sprawdza że codziennie wchodzę na Komórkomanię będzie coś tam o mnie wiedział mnie jakoś nie straszy. Zresztą nie tylko Google tak robi. Wiele innych firm robi tak samo. Tak, nawet Microsoft do którego tak chętnie uciekają niezadowoleni. Już dawno nauczyłem się że w internecie nie jestem anonimowy. O wiele bardziej trzeba się bać szpiegujących nas rządów.

Przyszłość całego ekosystemu Usług Google w tym Androida można określić jednym słowem: integracja.

Myślę że coraz bardziej rozrastające się Imperium w przyszłości będzie coraz bardziej zintegrowane. Każda aktualizacja jednego z najważniejszych produktów formy czyli Androida przynosi zmiany w reszcie ekosystemu. Według mnie, już wkrótce oba systemy Google czyli Android i Chrome OS zostaną połączone w jeden produkt będący przepustką do świata Google.

Android + Chrome OS = Google OS?

Zaś najważniejszą usługą zostanie Google Now. Jest dostępna na Androidzie, Chrome OS, iOS a wkrótce również w przeglądarce Chrome dzięki czemu trafi do Windowsa, Linuxa i OS X zyskując kolejne miliony użytkowników. I kolejne miliony megabajtów danych, i kolejne miliony dolarów. Usługa zapewnia obustronne korzyści: nam, użytkownikom oferując potrzebne nam na tą chwilę informację a Google'owi, niestety, nasze dane. No ale nie ma nic za darmo.

Zobacz również: Na tym ekranie poczujesz fakturę wyświetlanego obrazu

Kolejna wersja Robocika niezależnie czy będzie to rozwojowa edycja 4.5 (większe prawdopodobieństwo) czy rewolucyjna 5.0 (znacznie mniejsze prawdopodobieństwo) tylko pogłębi integrację z Usługami. System już teraz trafia nie tylko do smartfonów czy tabletów ale też komputerów, telewizorów SmartTV, zegarków, lodówek, mikrofalówek i Bóg wie czego. A tam gdzie jest Android, tam jest też Google.

Lodówka z Androidem to składnik inteligentnego domu. Również z Androidem.

System w przyszłości będzie znacznie bardziej elastyczny i niestety bardziej zamknięty. Uważam że Google zadba o jeszcze większą prędkość działania systemu na słabszych urządzeniach (na tych silniejszych naprawdę nie ma czego mu zarzucić) oraz usprawni aktualizacje. Android nie może zmuszać rozczarowanych użytkowników do przesiadki na inny system a także powinien pozwalać userom na jak najszybszy dostęp do nowych funkcji wprowadzanych w kolejnych wersjach. Jak na razie drugi z tych problemów rozwiązano tylko częściowo: aktualizacje programów dostarczane są z pominięciem producenta smartfona i operatora dzięki Google Play Services. Dzięki temu mamy możliwość korzystania z większości nowych funkcji i aplikacji na urządzeniach ze starszą wersją systemu. Jest to jednak tylko częściowe rozwiązanie problemu bowiem sporo nowości wciąż jest trafia do ludu z ogromnym opóźnieniem. Google powinno jak najszybciej coś z tym zrobić.

Ja wybrałem Androida i ekosystem Google i jestem szczęśliwy z tego wyboru. Wiem że za niesamowitą wygodę płacą swą prywatnością ale czy gdziekolwiek w sieci jesteśmy w pełni anonimowi? Cóż, uroki XXI wieku…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Cortana zwiastunem poważnych zmian w Windows Phone Aż trzy nowe układy Huaweia. 8 rdzeni i 64 bity Naukowcy potwierdzają: smartfony potrafią wykryć promieniowanie gamma Mobilny Kepler lepszy niż grafika z Apple 7 czy intelowskie HD Graphics Samsung zaprezentował pierwszy na świecie składany wyświetlacz Miniaturowe wiatraczki będą ładować nasze smartfony? Zapomniane interfejsy #2 Zegarków tak dużo, takie inteligentne... WOW Producenci w końcu dostrzegli potencjał w lifeloggingu i bardzo mnie to cieszy MediaTek pomoże w upowszechnieniu ładowania smartfonów na odległość? Oto Huawei Tron, czyli androidowa konsola do gier Archos prezentuje trzy nowe zegarki. Najtańszy ma kosztować 50 dolarów Quo vadis, technologio? Architektura Denver - Nvidia rzuca wyzwanie PlayStation Now również na tabletach i smartfonach! Casio zapowiada inteligentny zegarek pracujący na baterii przez dwa lata Kamera termowizyjna w twoim iPhonie? Tak, to możliwe! Neptune Pine - smartfon z dwurdzeniowym procesorem na twoim nadgarstku Lagujące samochody? Google już nad tym pracuje Core i SmartBand, czyli inteligentna galanteria według Sony Snapdragon 805 to nie tylko wydajność. Rozpoznaje tekst pisany na kartce i nie gubi ostrości Nvidia Tegra K1 z potężnym 192-rdzeniowym Keplerem. Będzie też obsługa 64-bitów LG stawia na technologię noszoną. Inteligentna opaska Lifeband Touch oficjalnie Samsung po cichu prezentuje Galaxy Camerę 2

Popularne w tym tygodniu:

Project Linda - Razer prezentuje urządzenie, które zmieni telefon w laptopa dla graczy. Jeśli powstanie... "Meltdown" i "Spectre". Oto, jak Google i Apple bronią przed nimi swoje mobilne platformy To rozwiązanie Qualcomma będzie rewolucją na rynku naprawdę bezprzewodowych słuchawek